Messi i Mbappé w jedną noc - hat-trick, rekord Klose'a i wyścig o 16 goli
Argentyna 3:0, Francja 3:1. Messi - pierwszy hat-trick na MŚ w wieku 39 lat. Mbappé - dublet i 14. gol. Obaj gonią za absolutnym rekordem.
Jedna noc na MŚ 2026 - i dwa pokolenia piłki nożnej zrobiły porządek w tabelach rekordów.
Lionel Messi i Kylian Mbappé strzelali, jakby musieli coś udowodnić całemu światu. Spoiler: udowodnili.
Messi: pierwszy hat-trick na MŚ, 16 goli - jak Klose
Argentyna 3:0 Algieria, Kansas City. Mistrzowie świata zaczęli obronę tytułu mocno.
- 3 gole Messiego - jego pierwszy hat-trick na mistrzostwach świata (szósty MŚ z rzędu!)
- 16 goli na turniejach - wyrównany z Miroslavem Klose’m, absolutny rekord
- 39 lat - najstarszy autor hat-tricka w historii MŚ
- 200. mecz w reprezentacji Argentyny tego samego wieczoru
- gol na piątym MŚ z rzędu - jak Ronaldo, tylko drugi zawodnik w historii
- na trybunach siedział Patrick Mahomes - tak, NFL też oglądała
Pierwszy gol po podaniu Rodrigo De Paul. Trzeci zza pola karnego, owacja na stojąco, zmiana. Algieria nie odpowiedziała: VAR anulował ich gola za spalony, potem był wieczór Leo.
Dokładnie 20 lat temu Messi strzelił na debiutanckim MŚ 2006. Teraz w jedną noc dogonił legendę, która jeszcze wczoraj wydawała się nieosiągalna.
Mbappé: dublet, Francja 3:1 Senegal
MetLife, New Jersey. Senegal w pierwszej połowie naciskał tak mocno, że wydawało się, że niespodzianka jest blisko. Po przerwie włączył się Mbappé.
- 2 gole - jego 13. i 14. na mistrzostwach świata
- wyprzedził Gerda Müllera (13), zbliża się do rekordu Klose’a
- Francja 3:1, Senegal strzelił dopiero w doliczonym czasie
- jeden z goli - piękny strzał z dystansu
Mbappé jest młodszy, szybszy, inny styl. Ale tej nocy patrzono na obu tak samo: kto pierwszy dobiegnie do 17. gola na MŚ?
Dwa rekordy, jeden turniej
| Messi | Mbappé | |
|---|---|---|
| Mecz | Argentyna 3:0 Algieria | Francja 3:1 Senegal |
| Gole wieczoru | 3 (hat-trick) | 2 |
| Łącznie na MŚ | 16 | 14 |
| Do rekordu Klose’a | 1 gol | 2 gole |
Równolegle Erling Haaland strzelił dwa razy na debiucie (Norwegia 4:1 Irak) - ale główny wątek wieczoru i tak dotyczył dwóch, którzy już rządzili światem i nie zamierzają odchodzić.
Argentyna powiedziała: jesteśmy mistrzami. Francja - nie żartujemy. Messi i Mbappé - wciąż piszemy historię.
Kolejne mecze grupowe - i jedno pytanie: kto zostanie wiecznym królem strzelców MŚ?