Szwecja rozbiła Tunezję 5:1 - Gyokeres i Isak zrobili festiwal
Grupa F, Monterrey. Isak - dwa asysty i gol, Svanberg strzelił 18 sekund po wejściu. Szwecja na czele po remisie Holandii z Japonią 2:2.
Podczas gdy jedne reprezentacje się męczą, Szwecja po prostu włączyła tryb «gol co 20 minut».
W Monterrey reprezentacja Szwecji rozbiła Tunezjię 5:1 w pierwszym meczu grupy F. Graham Potter dostał idealny start turnieju - i dwa napastniki, którzy wyglądają na głodne finału.
Wynik po minutach:
- 6’ - Yasin Ayari - pierwszy strzał, Tunezja jeszcze nie zdążyła się rozłożyć
- 43’ - Omar Rekik - głową odpowiedział jednym, nadzieja na comeback
- 59’ - Viktor Gyokeres - trzeci, Isak z podaniem
- 84’ - Mattias Svanberg - wszedł i strzelił 18 sekund później (najpierw był spalony, VAR anulował)
- 90+6’ - Ayari znowu - drugi cudowny gol, 5:1
Alexander Isak - cała orkiestra: gol, dwa asysty, stała presja. Gyokeres - kliniczne wykończenie, jak znamy z klubów.
Kontekst grupy:
- Holandia 2:2 Japonia dzień wcześniej - grupa F już bez słabych
- Szwecja z 3 punktami i najlepszą bilans bramkową - na szczycie
- Tunezja po takim starcie potrzebuje cudu przeciw Japonii i Holandii
Tunezja strzeliła pięknego gola - ale Szwecja odpowiadała, jakby im opóźnili wypłatę. Po 3:1 rywal mentalnie się położył, Szwedzi - nie.
Na MŚ 2026 był już rozrób USA (4:1), sensacja Australii (2:0) i remis Brazilii z Maroko. Szwecja dodaje do historii: pięć goli w pierwszym meczu - to nie zapowiedź «po prostu wyjść z grupy», to zapowiedź poważnej głębokości.
Następne mecze grupy F - Japonia vs Tunezja, Holandia vs Szwecja. Po wczorajszym wieczorze w Monterrey drugi mecz zapowiada się na ogień.